Przepis na ciasto z książki "Foccacia" Donatelli Neri.
Składniki na ciasto:
- 300 ml ciepłej wody
- 2 łyżki oliwy z oliwek dobrej jakości
- 450 g mąki pszennej
- 30 g świeżych drożdży (lub 7 g suszonych)
- 1 łyżeczka cukru
- 1 łyżeczka soli
- ok. 250 - 300 g pomidorków koktajlowych (lub małych pomidorów kiściowych)
- 1 - 2 łyżki oliwy z oliwek dobrej jakości
- odrobina gruboziarnistej soli morskiej
- 2 - 3 łyżeczki suszonego oregano
Robimy zaczyn mieszając dokładnie 120 ml wody, drożdże i cukier i odstawiamy w ciepłe miejsce na 10 minut. Do miski wsypujemy przesianą mąkę i sól, mieszamy. Wlewamy zaczyn, dodajemy oliwę z oliwek i pozostałą wodę. Z całości wyrabiamy gładkie, elastyczne ciasto, formujemy w kulę i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok. 2 godziny do wyrośnięcia.
Metoda dla osób posiadających maszynę do pieczenia chleba:
Wszystkie składniki ciasta wkładamy do pojemnika w kolejności - najpierw płynne, potem sypkie. Ustawiamy program "dough" ("ciasto"). Czekamy, aż ciasto będzie gotowe i postępujemy jak niżej.
Wyrośnięte ciasto posypujemy mąką, lekko wyrabiamy i układamy na blaszce. Niektórzy wolą je rozwałkować, ale ja lubię te lekkie nierówności, które powstają podczas ręcznego rozciągania ciasta. W równych odstępach robimy palcami wgłębienia, w których potem ułożymy pomidorki koktajlowe lub ćwiartki pomidorów kiściowych, pamiętając, żeby skórka pomidorów była na dole - zapobiegnie to nadmiernemu wsiąkaniu soku w ciasto podczas pieczenia, co nas uchroni przed zakalcem lub niedopieczeniem.
Całość skrapiamy lekko oliwą z oliwek, posypujemy oregano i odrobiną soli morskiej.
Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni C i pieczemy z termoobiegiem przez około 20 - 25 minut, do całkowitego zrumienienia się ciasta. Podajemy na ciepło, można z kieliszkiem włoskiego wina :)
Ta foccacia jest doskonałą bazą do własnych eksperymentów - możemy dowolnie zmieniać/ dodawać składniki, używając np. oliwek, rukoli, parmezanu czy grzybów. Zróbcie swoją własną, autorską wersję - Wasi bliscy na pewno to docenią!